Formowanie beretu
Autor: Ronin
Wstęp
Beret to nakrycie głowy wywodzące się z XV-sto wiecznej Europy Zachodniej. Samo słowo pochodzi od łacińskiego birrus oznaczającego „płaszcz z kapturem”, a obecną formę wymowy zawdzięcza francuskiemu béret/berret. Berety wykorzystywane są przez formacje wojskowe mniej więcej od XVI w., kiedy to stanowiły ubiór landsknechtów – żołnierzy zaciężnych pochodzących z niemieckojęzycznych krajów (nazwa landsknecht to zlepek słów Land - „kraj” oraz Knecht — „sługa”), którzy służyli w większości armii ówczesnej Europy. Fakt wybrania przez żołnierzy służących za żołd beretu jako typowego nakrycia głowy nie powinien dziwić, bowiem beret w dawnych czasach stanowił symbol niezależności, a że z czasem landsknechci zasłynęli z ponadprzeciętnej odwagi, także elitarności.
Berety w obecnej formie wprowadzone zostały do Bundeswehry w 1971 r. – od tego czasu stawały się stopniowo podstawowym nakryciem głowy kolejnych formacji, noszonym zarówno do munduru polowego (Feldanzug), jak i służbowego (Dienstanzug). Zgodnie z tradycją przyjętą w większości jednostek, rekruci na noszenie beretu muszą sobie zasłużyć spełniając określone kryteria.
powyżej: Panzergrenadier pełniący służbę w ramach kontyngentu KFOR (miejscowość Prishtina, rok 2005). Jego beret uformowany jest wzorowo (praktycznie bez fałd czy zniekształceń), w regulaminowy sposób.
Każdy rekonstruktor prędzej, czy później, zaczyna myśleć o wyposażeniu się w beret swojej ulubionej formacji, jednak po jego zakupie zawsze staje przed tym samym problemem… O ile dobór odpowiedniego beretu oraz noszonego na nim symbolu jest sprawą prostą (kwestię tą opisuje ZDv 37/10 – regulamin mundurowy Bundeswehry - dlatego nie będę jej tutaj poruszał), o tyle ułożenie beretu tak, aby miał on prawidłową formę, już do prostych zadań nie należy. Nowy beret nie układa się na głowie prawidłowo – odstaje tam, gdzie nie powinien, robią się na nim fałdy i wybrzuszenia. Kupno beretu z demobilu także nie załatwia problemu. Teoretycznie używany beret powinien być ułożony przez poprzedniego właściciela – dlaczego nie jest? Zgodnie z przyjętą procedurą, demobilizowana odzież jest sortowana i czyszczona (lub raczej prana). Odbywa się to jeszcze przed oddaniem jej w ręce cywilnego odbiorcy. Czyszczenie ma z kolei zgubny wpływ na formę beretu, który po wyschnięciu zbiega się i traci kształt nadany mu przez pierwotnego właściciela.
Wszystko to powoduje, że rekonstruktor, który zamierza zająć się tematem odtworzenia ulubionej formacji, niezależnie od tego, czy kupił nowy beret czy taki z demobilu, staje przed koniecznością nadania mu prawidłowej formy. Skąd może dowiedzieć się jak to zrobić? Wiedza o tym, jak uformować beret przekazywana jest między żołnierzami i próżno szukać jej w oficjalnie wydanych instrukcjach. Jedynym sposobem jest więc pytanie u źródła.
Poniższy sposób formowania beretu zaprezentował mi były spadochroniarz z 31 Brygady Powietrznodesantowej, 272 Batalionu Szybkiego Reagowania Bundeswehry. Metoda ta nie jest ścisłym schematem i można ją zmodyfikować zgodnie z tradycją formowania beretu w rekonstruowanej przez Was jednostce.
UWAGA! Jeżeli zamierzamy uformować beret niżej opisaną metodą warto jest kupić egzemplarz większy o co najmniej jeden rozmiar. W trakcie formowania beretu dochodzi do skurczenia skórzanego otoku, przez co uformowany beret może okazać się za ciasny.
Materiał
Berety Bundeswehry wykonane są (poza otokiem, usztywnieniami i podszewką) z naturalnej wełny. Materiał ma postać sfilcowanej tkaniny, przez co charakteryzuje się praktycznie jednolitą, gładką powierzchnią. Filce tkane to materiały powstałe w wyniku spilśniania zewnętrznych warstw tkaniny wykonanej z wełny – w wyniku tego procesu dochodzi do zaniku dotychczasowej struktury tkaniny, w miejsce której wytwarza się nowa. Proces spilśniania możliwy jest dzięki naturalnej tendencji włókien do tworzenia między sobą połączeń, wzmacnianych dodatkowo poprzez wykorzystanie w procesie gorącej pary wodnej oraz dużego nacisku. Charakterystyczną właściwością filców jest podatność na obróbkę wspomnianymi czynnikami i tę właśnie cechę wykorzystujemy w trakcie formowania beretu.
Zanim rozpoczniemy formowanie
Prawidłowe uformowanie beretu wymaga od nas kilku drobnych zabiegów. Pierwszy z nich polega na wypruciu bawełnianej podszewki. Po co? Bawełna, w przeciwieństwie do wełny, nie poddaje się formowaniu na gorąco, przez co uniemożliwia wełnianej części beretu rozciągnięcie/zbiegnięcie się w pożądanych przez nas miejscach. Wszystko to powoduje, że formowanie beretu z wszytą bawełnianą podszewką jest poważnie utrudnione.
Przed odpruciem podszewki warto jest zwrócić uwagę na sposób, w jaki jest ona przyszyta. Podstawowym miejscem, w którym podszewka łączy się z resztą beretu jest szew wzdłuż skórzanego otoku, pod który wsunięta jest krawędź podszewki. Poza tym, podszewka doszyta jest do brzegu półokrągłego, skórzanego usztywnienia przedniej części beretu oraz przynitowana dwoma okuciami otworów wentylacyjnych. Osoby zaznajomione z krawiectwem czują zapewne obawę, że usunięcie podszewki wymagać będzie rozprucia beretu do części pierwszych – nic bardziej błędnego! Zdecydowanie szybsze i prostsze okazuje się wycięcie jej bezpośrednio przy brzegach szwów (zarówno tych łączących podszewkę ze skórzanym otokiem, jak i tych łączących podszewkę z usztywnieniem przedniej części beretu). Podszewkę dobrze jest wyciąć za pomocą niewielkich nożyczek do obcinania paznokci - wspomniane nożyczki powinny mieć zagięty koniec. Konstrukcja taka zapobiega uszkodzeniu (przecięciu) materiału, w którego okolicy wycinamy podszewkę – zagięty koniec ostrza podczas cięcia zawsze znajduje się w niewielkiej, tym samym bezpieczniej, odległości od materiału, który zwyczajnymi nożyczkami moglibyśmy uszkodzić.
Ale co zrobić z okuciami otworów wentylacyjnych? Jak wiadomo, są one zanitowane, co oznacza, że wymagają odpowiedniej grubości materiału, do którego są przymocowane. Wyciągnięcie bawełnianej podszewki spod okucia powoduje, że między jego wierzchnią i spodnią stroną powstają luzy. Silniejsze zgniecenie okucia zazwyczaj załatwia sprawę, jednak nie każdy dysponuje odpowiednimi narzędziami. Wszystko to powoduje, że najlepszą metodą jest obcięcie bawełnianej podszewki naokoło każdego z okuć i pozostawienie jej części bezpośrednio pod nim. Najlepiej jest zrobić to z zapasem kilku milimetrów – da nam to pewność, że strzępy podszewki nie wysuną się.
Jeżeli zamierzamy uformować nasz beret regulaminowo (o czym przeczytać można w dalszej części artykułu), warto jest na tym etapie zwęzić półokrągłe usztywnienie jego przedniej części – ułatwi to znacząco proces formowania. Jeżeli natomiast zamierzamy skorzystać z metody charakterystycznej dla elitarnych jednostek, usztywnienie powinniśmy pozostawić bez zmian.
Jeżeli wycięliśmy podszewkę, wnętrze beretu dobrze jest przeczesać delikatną szczotką lub odkurzyć odkurzaczem z założoną szczotką o miękkim włosiu (przeznaczonym do odkurzania mebli) – usunie to nadmiar sfilcowanych włókien, które mogłyby przyczepiać się do naszej głowy.
Kolejnym krokiem jest odpowiednie wyprofilowanie metalowego emblematu, który zamierzamy przyczepić na beret. Nie jest to zabieg obligatoryjny – nie wszyscy żołnierze profilują emblemat. Jest to jednak o tyle pomocne, że poprawia przyleganie emblematu (szczególnie jego górnej części) do powierzchni beretu – po odpowiednim wyprofilowaniu emblemat nie odstaje, między nim a powierzchnią beretu nie powstają szpary, co z kolei przekłada się na lepszy wygląd całości.
Emblemat profilujemy poprzez bardzo delikatne wygięcie jego górnej części do tylu. Wygięcie powinno być nieznaczne i prawie niezauważalne (w końcu ma ono na celu wyłącznie zlikwidowanie ewentualnej szpary, a nie nadanie kształtu przedniej części beretu!). W tym celu emblemat dobrze jest chwycić dłonią w taki sposób, aby wskazujący palec lewej ręki znajdował się za emblematem, w około 1/3 jego długości (licząc od góry), w poziomie. Następnie palcem wskazującym i środkowym prawej ręki oraz kciukiem zaczynamy delikatnie wyginać emblemat do tyłu pilnując, aby zagięcie powstało wzdłuż palca wskazującego lewej ręki.
Po wyprofilowaniu emblemat powinien mieć mniej więcej taki kształt (dla porównania, po lewej stronie, widoczny jest emblemat przed profilowaniem):
Po wyprofilowaniu emblemat mocujemy do beretu dbając o to, aby jak najlepiej przylegał do jego powierzchni – blaszki, które zaginamy po zamocowaniu emblematu dobrze jest zgiąć tuż przy podstawie.
Formowanie
Po wykonaniu powyższych czynności pora na najważniejsze – uformowanie beretu na gorąco. W tym celu niezbędne będzie nam odpowiednio duże naczynie, na dnie którego będzie można swobodnie położyć nasz beret – niewielka, plastykowa miska lub zakorkowany zlew nada się idealnie (zwykły garnek może być za mały).
Przygotowany do formowania beret kładziemy na dnie naczynia i zalewamy wrzącą wodą dbając, aby „sparzyć” go na całej powierzchni. Wody nalewamy tyle, aby beret nie wystawał ponad jej powierzchnię.
Zalany beret trzymamy w wodzie około minuty - taki czas jest w sam raz, bo wełna nie zbiegnie się za mocno. Następnie wylewamy wodę i wyciągamy beret. Na tym etapie można zaobserwować, jak wrzątek wpłynął na materiał, z którego beret jest wykonany – pod wpływem gorąca wełna „sflaczała”, zmiękła i zbiegła się.
Kolejnym krokiem jest odpowiednie wyżymanie. Należy zrobić to tak, aby wełna nie rozciągnęła się – wykręcanie nie jest wskazane, ponieważ może spowodować rozciągnięcie włókien materiału, z którego wykonany jest nasz beret. Najlepszą metodą usunięcia nadmiaru wody jest rozłożenie beretu na płasko (najlepiej na ręczniku), zrolowanie jego prawej strony (robimy to w kierunku do wewnątrz), aż po emblemat, a następnie zagięcie lewej strony beretu w przeciwnym kierunku.
Tak złożony beret zawijamy w ręcznik, którego końce zaczynamy skręcać. W miarę skręcania końców ręcznika, coraz silniej ściskamy jego środek. Metoda ta ma jeszcze jedną zaletę - cała woda wyciśnięta z beretu jest na bieżąco wchłaniana przez ręcznik.
Gdy już usuniemy nadmiar wody, możemy przystąpić do najważniejszego etapu całego procesu – wilgotny beret zakładamy na głowę i rozpoczynamy formowanie. W tym miejscu warto zaznaczyć, że istnieją dwie „szkoły” formowania beretu. Jedna („zgodna z regulaminem”) nakazuje, aby beret uformować na gładko, bez dodatkowych fałd. Taki sposób charakterystyczny jest dla większości jednostek Bundeswehry. Druga - charakterystyczna dla jednostek powietrznodesantowych oraz jednostek specjalnych (a wiec tych, w których nosi się bordowe berety), zakłada, aby za noszonym na berecie, metalowym emblematem uformować zagłębienie. Zagłębienie to tworzy fałdę, nazywaną przez żołnierzy „Hassfalte” (w wolnym tłumaczeniu „fałda nienawiści”). Fałda ta stanowi oznakę nonszalancji, służy więc manifestacji jednej z cech charakterystycznych dla elitarnych jednostek.
powyżej: spadochroniarz z Fallschirmjägerbataillon 261 ("Czerwone Diabły") podczas patrolu w Afganistanie. Uwagę zwraca Hassfalte, wyraźnie widoczna na jego berecie.
Jak uformować „fałdę nienawiści”? Najlepszą metodą jest złapanie dłonią metalowego emblematu w taki sposób, aby opuszkami zagiętych palców lewej ręki (wskazującego, środkowego, serdecznego i małego) uformować na powierzchni beretu, bezpośrednio za emblematem, niewielkie zagłębienie. Brzeg formowanej przez nas fałdy powinien „opierać się” na półokrągłym usztywnieniu przedniej części beretu. Po odpowiednim ułożeniu lewej dłoni, przytrzymując emblemat, wykonujemy dalsze, niżej opisane czynności.
Podczas formowania powinniśmy zadbać o wyrównanie wszelkich fałd (oczywiście poza Hassfalte, o ile się na nią zdecydujemy) i nierówności powstałych po przechyleniu wierzchu beretu na prawo. Wspomniane fałdy powstają zazwyczaj po lewej stronie beretu, za emblematem. Prawidłowo uformowany beret powinien być gładki i dopasowany do naszej głowy. Fałdy najprościej jest wyrównywać rozłożoną prawą dłonią, przesuwając ją na przemian od czoła w stronę karku i od prawego w stronę lewego ucha. Wszelkie ruchy należy wykonywać delikatnie, z wyczuciem i zachowaniem umiaru dbając, aby materiał nie rozciągnął się nadmiernie.
Warto zwrócić uwagę na to, jak łatwo wilgotny beret poddaje się formowaniu i maksymalnie wykorzystać tę właściwość. Jeżeli zdecydowaliśmy się na uformowanie „fałdy nienawiści”, powinniśmy cały czas pilnować, aby podczas „rozprasowywania” na powierzchni głowy beretu nie wyprostować utworzonego lewą ręką zagłębienia.
Gdy już nadamy beretowi prawidłową formę, pozostaje nam zaczekać, aż materiał wyschnie całkowicie – do tego czasu nie powinniśmy zdejmować beretu z głowy, ponieważ wiąże się to z ryzykiem utraty nadanej mu przez nas formy! Czekanie z mokrym beretem na głowie potrafi być uciążliwe, dlatego można wspomóc się zwyczajną suszarką do włosów i materiał delikatnie podsuszyć (ponownie wskazany jest umiar i wyczucie, ponieważ zbyt ciepłe powietrze może zniszczyć efekt naszej pracy). Gdy beret wyschnie, pozostaje nam cieszyć się efektami swojej pracy.
Warto pamiętać
Materiał, z którego wykonany jest beret, nawet po uformowaniu, pozostaje podatny na wpływ gorąca i wilgoci. W sytuacji, w której formowanie nie powiodło się cały proces można powtórzyć (oczywiście pewną określoną ilość razy, zależną od tego, na ile poprzednio wymusiliśmy na materiale utrzymanie określonej formy).
UWAGA! O podatności na wilgoć warto jest pamiętać również podczas codziennego, rutynowego użytkowania beretu. Wilgotnego (na przykład od deszczu) beretu nie powinno się miąć i chować po kieszeniach – takie traktowanie na pewno zmieni jego formę i zniszczy efekt naszej pracy. Mokry beret najlepiej suszyć bezpośrednio na głowie. Jeżeli jest to niemożliwe, beret można delikatnie zdjąć i odłożyć do suszenia w odpowiedniej (takiej jaką miałby na głowie) formie.